perelki-z-internetu-linki

Po raz drugi zadałam sobie to pytanie. I po raz drugi mam tylko kilka linków. Są trzy teksty, które zwróciły moją uwagę:
  1. Nie bądź "tym klientem" - wyjmij słomę z buta. KLIK KLIK Karolina z bloga Orimono opisuje komentarze, z jakimi się spotyka, gdy sprzedaje swoje rękodzieło. Trafione w samo sedno!
  2. 25 sposobów na noszenie chusty w 4,5 minuty :) KLIK KLIK Uwielbiam ten filmik. Wendy's Lookbook.
  3. Strona Decowall.pl Wybierz sobie obraz, opraw go w ramę, dołącz wszelkie niezbędne dodatki i przyjedzie do Ciebie do domu :) Kiedyś skorzystam.
Tak, wiem. To bardzo krótka lista. Ale strony są warte odwiedzenia :)
Pozdrawiam serdecznie
Ania

Jesteśmy po Świętach, brzuszki pełne, kasa wydana, prezenty trafiły do worka Mikołaja :)
Ja zakupy robiłam w towarzystwie Poli, świetnej aplikacji, którą możemy zainstalować w naszym smartfonie (dostępna dla Androida i dla Windowsa). Stworzona przez polski zespół, często aktualizowana, działa banalnie prosto. Produkt do ręki, zeskanować kod i już mamy informację zwrotną w postaci paska z punktami i czterech "ptaszków":


"Każdemu producentowi Pola przypisuje od 0 do 100 punktów. Pierwsze 35 punktów przyznaje proporcjonalnie do udziału polskiego kapitału w konkretnym przedsiębiorstwie. Dalsze 10 punktów otrzymuje ta firma, która jest zarejestrowana w Polsce, a kolejne 30, o ile produkuje w naszym kraju. Dalsze 15 punktów zależy od tego, czy zatrudnia w naszym kraju w obszarze badań i rozwoju. Wreszcie ostatnie 10 punktów otrzymują firmy, które nie są częścią zagranicznych koncernów." 

Szczerze darzę ją swoim uwielbieniem, poszerza moją wiedzę na temat producentów. Podoba mi się to rozbicie na produkcję, badania, rejestrację i koncern. To szczegółowa informacja zwrotna, do której jeszcze jest dołączony krótki opis firmy. Jeśli danej firmy w bazie Poli nie ma, można przesłać zdjęcia kodu kreskowego i tym samym pomóc aplikacji się rozwijać. 

Więc jeśli tkwi w Was patriotyzm ekonomiczny - zapraszam do wypróbowania. Jeśli nie tkwi - zapraszam również. Ta aplikacja to dobry, polski produkt.


Pozdrawiam Was serdecznie
Ania


A na Święta życzę Wam chwili zwolnienia, skupienia się na tym co ważne, przeżywania Bożego Narodzenia w skupieniu, z refleksją... 
Dużo zdrowia, czasu spędzonego z rodziną i beztroski przez chwilę...


Pozdrawiam Was serdecznie
Ania


Nie jestem dobrym researcherem. Nie brzmi to dobrze w kontekście tego co robię zawodowo na co dzień. Możliwe, że nie jestem też najgorszym researcherem, skoro jednak to robię ;)

Są trzy teksty, które złapały mnie mocno za serducho i uważam, że warto aby inni na nie spojrzeli, a może nawet się w nie zagłębili:

Halo Ziemia z cyklu "Halo Człowiek" - Zła nie wolno zamiatać pod dywan. Rozmowa z ojcem Leonem Knabitem. Mądrym człowiekiem. Bardzo.

Pracowni... to znaczy, niewolnika zatrudnię! - cała prawda o polskim rynku pracy. Smutna. Bo mimo, że nie mam nastu lat, to dalej się z tym spotykam.


Świetny tekst na blogu Śledź też pies (nazwa od razu do mnie przemówiła) - Czy mój pies powinien chodzić na smyczy? Nie dość, że tekst to jeszcze wypasiona grafika. Puszczam dalej jako właścicielka psa, którego nagminnie atakują małe, szczekająco-piszczące, spuszczone ze smyczy krwiożercze kreatury ;)


Krótko, zwięźle i na temat. Też po to, żebym sama tych tekstów nie zgubiła :)



Pozdrawiam Was serdecznie
Ania

– Kto ty jesteś?
– Polak mały.
– Jaki znak twój?
– Orzeł biały.
– Gdzie ty mieszkasz?
– Między swemi.
– W jakim kraju?
– W polskiej ziemi.
– Czem ta ziemia?
– Mą ojczyzną.
– Czem zdobyta?
– Krwią i blizną.
– Czy ją kochasz?
– Kocham szczerze.
– A w co wierzysz?
– W Polskę wierzę.
– Coś ty dla niej?
– Wdzięczne dziecię.
– Coś jej winien?
– Oddać życie. 
Katechizm polskiego dziecka - Władysław Bełza 

Pamiętam jak uczyłam się tego wierszyka i z dumą go recytowałam :) Ta duma to bardziej dlatego, że potrafiłam, bo nie rozumiałam jago treści tak jak rozumiem teraz.

Teraz się wiele zmieniło. Teraz za ten wierszyk, za jego interpretacje można dostać określeniem "rasistka", "naziolka', "faszystka" w twarz. Smutne. Gdybyśmy tylko potrafili nie popadać ze skrajności w skrajność.


Pozdrawiam Was serdecznie
Ania